a6Trudno jest ubrać się tak, by wyglądać świetnie, a zarazem nie przystawać co parę kroków, by wyprostować sukienkę, poprawić włosy i zrobić odpoczynek od chodzenia na obcasach. Kobiety w kwestii ubioru mają dylemat! Elegancko czy wygodnie? Często widzimy na ulicy dziewczynę, która, owszem, wygląda zniewalająco, ale ma na twarzy wypisany ból. Myślimy sobie, że jedyne, czego pragnie, to jakimś cudem dojść do domu, zdjąć szpilki i niewygodną odzież, przebrać się w kapcie, dres i odpocząć od pokazywania się światu. Kobiety bardzo cierpią dla bycia modną, często uważając to za swoją powinność. Nawet nie potrafią wyobrazić sobie wyjścia z domu bez makijażu, będąc ubraną w normalne, codzienne ciuchy. Trudno osiągnąć kompromis pomiędzy byciem modną a komfortowym „noszeniem się”. Niestety współczesne kobiety lubią przesadę- widać to po ilości dodatków, jakie zakładają na siebie- kolczyki, komplet dzwoniących na nadgarstku bransoletek, zegarek, naszyjniki. Przesadą są też bransoletki na kostce czy pierścionki na palcach od stóp. Trzeba czasem odpocząć od podobania się światu i skupić się na wygodzie, gdyż tak naprawdę dla innych nie ma większego znaczenia, czy mamy na sobie t-shirt czy sukienkę. Jasne, że warto czasem ubrać się seksownie, ale zakładanie zwiewnych sukni w deszczową pogodę z pewnością nie zachwyci nikogo, natomiast wzbudzi ogromne zdziwienie. Warto zafundować sobie odrobinę wolności i wyjść na miasto w najzwyczajniejszych w świecie spodniach jeansowych, koszulce i lekkim makijażu, a szokujące kreacje zostawić na specjalne okazje. Można być elegancką wyglądając skromnie- elegancja płynie bowiem nie tylko ze stylu ubioru, ale zachowania i stylu bycia. Przesada w ubiorze świadczy bardziej o zadufaniu i próżności niż klasie. Nie warto w środku zimy zakładać krótkich butów tylko dlatego, że lepiej pasują do płaszcza niż kozaki- zadbajmy o swoje ciało, zamiast za wszelką cenę próbować przypodobać się innym. Musimy podobać się sobie, a prawdziwe piękno to naturalność i wyczucie smaku.